Zimowe wesele Magdy i Pawła było moim ostatnim tego roku.
I choć temperatura była niska, to atmosfera cały czas gorąca 😊
Państwo Młodzi na stałe mieszkają w Warszawie.
Magda jest rodowitą Augustowianka i właśnie tam,
w jej rodzinnym domu, odbywały się przygotowania.
Zaś Pan Młody szykował się w pobliskim hotelu.
Mina Pawła gdy zobaczył Magdę – bezcenna.
Było widać szczery uśmiech i ogromne zadowolenie na jego twarzy.
Ceremonia zaślubin odbywała się kilka kilometrów od Augustowa,
w Sanktuarium w Studzienicznej.
W drewnianym kościołku położnym nad jeziorem czuć było jeszcze atmosferę świąt.
W związku z tym, ze wesele odbywało się 28 grudnia w świątyni unosił się zapach świerków,
na których wisiały świąteczne ozdoby i kolorowe lampki.
Po ceremonii udaliśmy się do sali weselnej w restauracji Albatros.
Tak, tak, to ten Albatros z piosenki Janusza Laskowskiego,
a przed lokalem nadal siedzi Beata, a w zasadzie jej posag 😂
Sala była ozdobiona w stylu rustykalnym, co nadawało jej wyjątkowej atmosfery.
Szczęśliwa Para Młoda i ich Goście bawili się wyśmienicie,
o czym może świadczyć wysokość podrzucania Pana Młodego 👌
I choć grudzień to nie jest najbardziej obleganym miesiącem na wesela,
to może mieć swój wyjątkowy klimat,
a uroczystość Magdy i Pawła jest tego doskonałym dowodem 😉
Back to Top