Ślub Marii i Grzegorza na długo zapadnie w mojej pamięci…
To jedna z najbardziej wyjątkowych uroczystości, na których byłem.
Drogi Marii – Rosjanki
i
Grzegorza – Polaka,
nie wiem jak i nie wiem gdzie, ale połączyły się.
Przygotowania odbywały się w zamku w Rynie.
Atmosfera jaka tam panowała była niezwykła,
a Grzegorz patrzył na swoja ukochana jakby świata poza nią nie widział.
Razem Mieszkają w Poznaniu
ale..
Para Młoda wymarzyła sobie, aby ceremonia zaślubin odbyła się w
Sanktuarium Maryjnym w Świętej Lipce.
To szczególne miejsce, z bardzo ozdobna świątynia, pięknymi ołtarzami i freskami,
rzeźbami w kamieniu i drewnie oraz zabytkowymi organami z aniołkami,
które graja na trąbce i obracają się.
Świadkami byli, dość nietypowo,
Rodzice Młodych, miało to jednak swój urok.
Po ślubie udaliśmy się na mini plener, aby upamiętnić ten dzień i jedno jest pewne,
w powietrzu unosił się zapach miłości
Back to Top